Ważą się losy ustawy parytetowej. Jak donosi GW być może już w piątek zostanie poddana głosowaniu. Co ciekawe jedynie PiS zachował zdroworozsądkowe podejście i jest przeciwny ustawie. Niestety pozostałe partie deklarują poparcie.
Cóż nam wnosi ustawa? Ano tyle (ujmując rzecz w skrócie), że na listach wyborczych pojawi się wymóg pojawienia się 35% reprezentacji kobiet, inaczej lista nie zostanie zarejestrowana. Co zrobić, gdy w jakimś regionie nie ma tylu chętnych kobiet? Aby nie poddać się walkowerem trzeba będzie „sztukować” na siłę, tak aby ustawowy wymóg został spełniony. Abstrakcja, że na pewno się znajdą chętne? Ja nie jestem taki przekonany, sądząc choćby po ilości kandydatek do samorządu w Częstochowie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą równość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą równość. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 25 listopada 2010
czwartek, 22 kwietnia 2010
Co na to RPO?
10 kwietnia spotkał Polskę cios, gdy w katastrofie prezydenckiego samolotu zginęło kilkudziesięciu naszych rodaków, w tym Prezydent oraz wielu parlamentarzystów. Jest to wielka tragedia, przede wszystkim osobista dla członków rodzin zmarłych, z których część, jak donosi prasa, została bez środków do życia.
Pan Premier pochylił się nad tym problemem i przyznał wszystkim rodzinom, które utraciły w tej katastrofie bliskich zapomogi, a także renty. To piękny gest ze strony Pana Premiera, ale… czy sprawiedliwy? W Polsce ludzie giną codziennie, rodziny tracą swoich bliskich, ale nie spotykają się ze wsparciem Rządu. Tysiące ludzi żyje na granicy nędzy, a nawet poza nią, setki tysięcy Polaków musi liczyć każdą złotówkę, aby dociągnąć do przysłowiowego „pierwszego”. Czy oni mają szansę na podobną hojność ze strony władz Państwa?
Skoro Konstytucja RP zakłada równość wszystkich Polaków, to czy nie byłoby prawem analogii sprawiedliwie, aby wszystkie rodziny poszkodowane przez los jakąś tragedią dostawały od Państwa wsparcie finansowe? Czy następca Pana Kochanowskiego, który również zginął w katastrofie, ujmie się za tysiącami rodzin, które po stracie najbliższych są w krytycznej sytuacji, a nie są wspierane przez Państwo?
Dlaczego rodziny zmarłych tragicznie parlamentarzystów oraz osób, które zginęły wraz z nimi są traktowane lepiej niż rodzina przeciętnego Polaka? Dlaczego mimo konstytucyjnych zapisów w Polsce wciąż są równi i równiejsi, a podział ten jest oficjalnie wspierany przez władze kraju?
Subskrybuj:
Posty (Atom)