W tym roku zima przyszła do nas wcześnie. Postanowiłem wykorzystać okazję i pokazać Wam Jurę o tej porze roku. W galerii prezentuję wybór moich zimowych zdjęć Jury.
piątek, 16 listopada 2007
piątek, 2 listopada 2007
Jaka jesteś Wikipedio?
Co jakiś czas na różnych portalach wybuchają zażarte dyskusje na temat wiarygodności treści zawartych w bezapelacyjnie największej w świecie encyklopedii – Wikipedii. Postanowiłem przyjrzeć się temu problemowi bliżej.
Wikipedia według jej współzałożyciela Jimmy’ego Walesa to “próba stworzenia i rozpowszechnienia wielojęzycznej wolnej encyklopedii o najwyższym możliwym poziomie dla każdej osoby na Ziemi w jej własnym języku”. Motto projektu brzmi: “wolna encyklopedia, którą każdy może edytować” (za: Wikipedia).
Możliwość prostej i szeroko dostępnej edycji Wikipedii potencjalnie stanowi spore zagrożenie zawartości encyklopedii przez ataki różnego rodzaju wandali internetowych wprowadzających do gotowych haseł fałszywe informacje, bądź tworzących nowe, nieprawdziwe wpisy. Doświadczenia wikipedystów mówią, że takie ataki są stosunkowo łatwe do wykrycia. Dzieje się tak między innymi poprzez monitorowanie zmian wprowadzonych do encyklopedii poprzez specjalnie do tego stworzoną stronę „ostatnie zmiany”. Każda zmiana treści encyklopedii musi zostać zweryfikowana przez co najmniej jednego Administratora MediaWiki. Odzyskanie wcześniejszej treści jest również bardzo proste, gdyż oprogramowanie MediaWiki, na bazie którego tworzona jest Wikipedia zachowuje wszystkie poprzednie wersje artykułów. Osoby które wyjątkowo agresywnie atakują zawartość encyklopedii mają blokowane adresy IP.
Największym zagrożeniem dla zawartości merytorycznej encyklopedii są osoby tworzące nowe hasła o nieistniejących osobach, rzeczach lub wydarzeniach, tworzone w sposób fachowy i sprawiające wrażenie prawdziwych. Treści takie są bardzo trudne o wykrycia, jednak zdarzają się niezwykle rzadko. Najbardziej znanym fałszerstwem tego typu w polskiej Wikipedii było hasło o Henryku Batucie.
Doświadczenia angielskojęzycznej encyklopedii mówią, że wśród edytorów Wikipedii obok amatorów i pasjonatów konkretnych dziedzin znajdują się też fachowcy i eksperci w danych dziedzinach, często legitymujący się dyplomami wyższych uczelni. Nie ma oczywiście konieczności, aby każdy artykuł pisał fachowiec w danej dziedzinie. Zasada ciągłej edycji powoduje, że ktoś z większym doświadczeniem w danej specjalności może swobodnie edytować znalezione błędy.
Wikiwandalizm
Swoboda w edytowaniu Wikipedii jest wykorzystywana przez internetowych wandali. Co prawda większość szkodliwych działań jest wykrywana i usuwana tuż po wprowadzeniu ich do encyklopedii, zdarza się jednak że ataki są na tyle przemyślne, że ich skutki nie są od razu wykrywalne, tylko wypływają po pewnym czasie. Większość takich spektakularnych oszustw odbija się echem w świecie internetu, co rusz wywołując dyskusje na temat wartości informacji zawartych w encyklopedii.
W 2005 roku John Seigenthaler, dawniej asystent Roberta Kennedy’ego, a obecnie prezes amerykańskiego stowarzyszenia wydawców gazet trafił na swój życiorys w Wikipedii. Dowiedział się z niego, że brał udział w organizowaniu zabójstw Johna Kennedy’ego, a także jego brata (i swojego pracodawcy) Roberta Kennedy’ego. W fałszywej biografii pojawiły się również sugestie, że John Seigenthaler był nazistą, a także wiele innych przekłamań. Seigenthaler do dziś twierdzi, że w poprawionym już życiorysie wciąż znajduje się wiele nieprawdziwych informacji. Dzięki zachowaniu adresu IP znaleziono autora zafałszowanej biografii dziennikarza. Sprawcą okazał się Brian Chase, menedżer firmy kurierskiej w Nashville, który przyznał się do winy. Chase bronił się, że miał to być tylko żart – jego współpracownik jest bowiem zaprzyjaźniony z rodziną Seigenthalerów. W swojej obronie Chase dowodził, że nie miał pojęcia, jak poważnym źródłem informacji jest Wikipedia. Skutkiem tej historii stało się zaostrzenie zasad edycji i weryfikowania haseł, zaś część amerykańskich dzienników zakazała swoim dziennikarzom korzystania z Wikipedii.
Na początku 2006 roku BBC wykryło, że w biografiach wpływowych amerykańskich polityków umieszczonych w Wikipedii zniknęło sporo niewygodnych dla nich informacji. Śledztwo BBC wykazało że wiele poprawek dokonywanych było z komputerów Kongresu. Dodatkowo sztab kongresmena Marty Meehana przyznał się do zmodyfikowania jego biografii. Dziennikarskie dochodzenie wykazało, że zmodyfikowano życiorysy co najmniej sześciu polityków.
Kontrowersyjnych wpisów nie uniknął sam twórca Wikipedii Jimmy Wales. Okazało się, że zmieniał aż osiemnastokrotne hasło dotyczące siebie samego. Wales wykreślał ze swojej biografii odwołania do hasła związanego ze współtwórcą Wikipedii Larry’ego Sangera, który odszedł od projektu i obecnie pracuje nad konkurencyjną encyklopedią „Digital Universe”. Wales zmieniał również w swojej biografii wpisy dotyczące prowadzonej przez niego strony Bomies.com, na stronach której znajdowała się sekcja „Bomis Babes” określana przez samą Wikipedię jako softporno. Obecnie hasło o Jimmym Walesie nie akceptuje poprawek wprowadzanych przez niego samego.
W 2005 roku pojawił się w angielskojęzycznej Wikipedii artykuł na temat Papieża Benedykta XVI. W artykule jako ilustrację umieszczono zdjęcie Benedykta XVI sugerujące jego podobieństwo do jednego z negatywnych bohaterów „Star Wars”. W następnym roku w angielskojęzycznej Wikipedii ktoś zastąpił artykuł dotyczący raka wulgarnym komentarzem na temat Matki Teresy.
W październiku 2006 Chiny zablokowały dostęp do Chińskiej edycji Wikipiedii, gdyż Prezes Fundacji WikiMedia nie zgodził się na wprowadzenie cenzury. „Dla mnie i dla całej społeczności Wikipedii ważne jest, by nie widziano w nas drugiego Google’a” powiedział Wales odnosząc się do decyzji właścicieli Google, którzy zgodzili się na cenzurowanie sposobu wyszukiwania słynnej internetowej wyszukiwarki.
W listopadzie 2006 roku wpuszczono wirusa do niemieckojęzycznej Wikipedii. W kolejnym roku wprowadzono blokadę edycji Wikipiedii z Kataru po tym, jak z terenu tego kraju dokonano ataku na Wikipedię i zmieniono hasła dotyczące Stanów Zjednoczonych i proroka Mahometa.
Wikiwandalizm w polskiej Wikipedii
Polska Wikipedia jest autonomiczną wersją Wikipedii w języku polskim. Powstała z inicjatywy lekarza internisty z Częstochowy Krzysztofa Jasiutowicza, oraz fizyka Pawła Jochyma. 12 stycznia 2002 polska wersja Wikipedii została oficjalnie przyłączona do międzynarodowego projektu encyklopedii pod adresem http://pl.wikipedia/com. Obecnie polskie wydanie Wikipedii zawiera już około 440 000 haseł, co daje jej czwartą pozycję wśród największych edycji językowych Wikipedii. Na miejscu pierwszym znajduje się angielska wersja encyklopedii (bez mała 2 mln haseł), drugie miejsce zajmuje wersja niemiecka, trzecie zaś należy do wersji francuskojęzycznej.
Polska edycja Wikipedii również nie uniknęła złośliwej działalności internetowych wandali. Najsłynniejszą wpadką naszej ojczystej edycji było hasło o polskim komuniście Henryku Batucie. Według fałszywki Batuta był aktywnym członkiem Komunistycznej Partii Polski i założycielem Związku Patriotów Polskich. Batuta miał zginąć w 1947 roku podczas walk z bandami UPA pod Ustrzykami Górnymi. Dla uwiarygodnienia istnienia Batuty autorzy zmodyfikowali hasło dotyczące Ernesta Hemingwaya (oraz kilka innych), dopisując do jego treści informację, że osoba Batuty była pierwowzorem postaci Karkowa w powieści „Komu bije dzwon” (naprawdę pierwowzorem tej postaci był rosyjski reporter Michaił Kolcow). W momencie kiedy zaczęto podejrzewać, że hasło o Batucie jest oszustwem autorzy opublikowali w Wikipedii sfałszowaną tabliczkę „ulica Henryka Batuty” (w Warszawie istnieje ulica Batuty, ale chodzi o przyrząd muzyczny, fałszerstwo polegało na dopisaniu do zdjęcia imienia Henryk).
Hasło o Henryku Batucie było tak doskonale spreparowane, że oparło się wykryciu przez 15 miesięcy. Według informacji „Gazety Wyborczej” Batutę stworzyła grupka kilku osób, która sama nazwała się „Armią Batuty”. Inspiracją do tego pomysłu miała być obojętność mieszkańców stolicy na patronów jakich noszą ulice w mieście. Wysoka jakość fałszywki oraz jej długa żywotność w encyklopedii spowodowały, że postać Batuty zaczęła się pojawiać na różnego rodzaju internetowych stronach. Między innymi nazwisko Batuty pojawiło się na niesławnej liście żydów i osób żydowskiego pochodzenia, w gronie wielu polskich polityków (autorzy strony „od siebie” dopisali, że Henryk Batuta „mordował katolików”).
Wśród wpadek Wikipedii znalazł się częstochowski akcent. Pod koniec 2006 roku mieszkająca w Częstochowie pisarka Barbara Rosiek, autorka słynnego „Pamiętnika Narkomanki” znalazła ku swojemu zaskoczeniu informację o swoim zgonie w notce o sobie w Wikipedii. Oprócz tego w artykule znajdowało się również kilka innych nieprawdziwych według pisarki informacji na jej temat. Po publikacji w „Gazecie Wyborczej” hasło o pisarce zostało poprawione w tym samym dniu.
W bieżącym roku doszło do nieumyślnej (a być może po prostu bezmyślnej) próby podważenia wiarygodności polskiej Wikipedii. „Dziennik Polski” z 13 kwietnia 2007 roku poinformował, że w egzaminie dla szóstoklasistów wkradł się błąd, z treści wynika, że Sejm Czteroletni w 1773 roku powołał Komisję Edukacji Narodowej, tymczasem Sejm ten obradował w latach 1788-1792, tak więc nie było to możliwe. Z artykułu wynika, że hasła dotyczące historii powstały na podstawie Wikipedii, która według „Dziennika Polskiego” „znana jest z licznych pomyłek”. Sprawa ta nie umknęła uwadze polskich Wikipedystów. Okazało się, że w Wikipedii artykuł o Sejmie Czteroletnim, ani artykuły pokrewne nigdy nie zawierały takich informacji, ktoś próbując zatuszować swoją nieudolność usiłował oczernić Wikipedię. Centralna Komisja Egzaminacyjna opublikowała wyjaśnienie prostujące błędy w teście. Nie ma tam niestety informacji skąd wziął się ten błąd, ani przeprosin dla Wikipedii.
Jaka więc jesteś Wikipedio? Chyba każdy sam powinien sobie odpowiedzieć na to pytanie. Warto jednak pamiętać, że wpadki w Wikipedii odbijają się szerokim echem w mediach, gdy tymczasem setki tysięcy dobrych haseł są wykorzystywane na co dzień przez miliony internautów.
Artykuł pierwotnie opublikowano w serwsie Wiadomości24.pl
Wikipedia według jej współzałożyciela Jimmy’ego Walesa to “próba stworzenia i rozpowszechnienia wielojęzycznej wolnej encyklopedii o najwyższym możliwym poziomie dla każdej osoby na Ziemi w jej własnym języku”. Motto projektu brzmi: “wolna encyklopedia, którą każdy może edytować” (za: Wikipedia).
Możliwość prostej i szeroko dostępnej edycji Wikipedii potencjalnie stanowi spore zagrożenie zawartości encyklopedii przez ataki różnego rodzaju wandali internetowych wprowadzających do gotowych haseł fałszywe informacje, bądź tworzących nowe, nieprawdziwe wpisy. Doświadczenia wikipedystów mówią, że takie ataki są stosunkowo łatwe do wykrycia. Dzieje się tak między innymi poprzez monitorowanie zmian wprowadzonych do encyklopedii poprzez specjalnie do tego stworzoną stronę „ostatnie zmiany”. Każda zmiana treści encyklopedii musi zostać zweryfikowana przez co najmniej jednego Administratora MediaWiki. Odzyskanie wcześniejszej treści jest również bardzo proste, gdyż oprogramowanie MediaWiki, na bazie którego tworzona jest Wikipedia zachowuje wszystkie poprzednie wersje artykułów. Osoby które wyjątkowo agresywnie atakują zawartość encyklopedii mają blokowane adresy IP.
Największym zagrożeniem dla zawartości merytorycznej encyklopedii są osoby tworzące nowe hasła o nieistniejących osobach, rzeczach lub wydarzeniach, tworzone w sposób fachowy i sprawiające wrażenie prawdziwych. Treści takie są bardzo trudne o wykrycia, jednak zdarzają się niezwykle rzadko. Najbardziej znanym fałszerstwem tego typu w polskiej Wikipedii było hasło o Henryku Batucie.
Doświadczenia angielskojęzycznej encyklopedii mówią, że wśród edytorów Wikipedii obok amatorów i pasjonatów konkretnych dziedzin znajdują się też fachowcy i eksperci w danych dziedzinach, często legitymujący się dyplomami wyższych uczelni. Nie ma oczywiście konieczności, aby każdy artykuł pisał fachowiec w danej dziedzinie. Zasada ciągłej edycji powoduje, że ktoś z większym doświadczeniem w danej specjalności może swobodnie edytować znalezione błędy.
Wikiwandalizm
Swoboda w edytowaniu Wikipedii jest wykorzystywana przez internetowych wandali. Co prawda większość szkodliwych działań jest wykrywana i usuwana tuż po wprowadzeniu ich do encyklopedii, zdarza się jednak że ataki są na tyle przemyślne, że ich skutki nie są od razu wykrywalne, tylko wypływają po pewnym czasie. Większość takich spektakularnych oszustw odbija się echem w świecie internetu, co rusz wywołując dyskusje na temat wartości informacji zawartych w encyklopedii.
W 2005 roku John Seigenthaler, dawniej asystent Roberta Kennedy’ego, a obecnie prezes amerykańskiego stowarzyszenia wydawców gazet trafił na swój życiorys w Wikipedii. Dowiedział się z niego, że brał udział w organizowaniu zabójstw Johna Kennedy’ego, a także jego brata (i swojego pracodawcy) Roberta Kennedy’ego. W fałszywej biografii pojawiły się również sugestie, że John Seigenthaler był nazistą, a także wiele innych przekłamań. Seigenthaler do dziś twierdzi, że w poprawionym już życiorysie wciąż znajduje się wiele nieprawdziwych informacji. Dzięki zachowaniu adresu IP znaleziono autora zafałszowanej biografii dziennikarza. Sprawcą okazał się Brian Chase, menedżer firmy kurierskiej w Nashville, który przyznał się do winy. Chase bronił się, że miał to być tylko żart – jego współpracownik jest bowiem zaprzyjaźniony z rodziną Seigenthalerów. W swojej obronie Chase dowodził, że nie miał pojęcia, jak poważnym źródłem informacji jest Wikipedia. Skutkiem tej historii stało się zaostrzenie zasad edycji i weryfikowania haseł, zaś część amerykańskich dzienników zakazała swoim dziennikarzom korzystania z Wikipedii.
Na początku 2006 roku BBC wykryło, że w biografiach wpływowych amerykańskich polityków umieszczonych w Wikipedii zniknęło sporo niewygodnych dla nich informacji. Śledztwo BBC wykazało że wiele poprawek dokonywanych było z komputerów Kongresu. Dodatkowo sztab kongresmena Marty Meehana przyznał się do zmodyfikowania jego biografii. Dziennikarskie dochodzenie wykazało, że zmodyfikowano życiorysy co najmniej sześciu polityków.
Kontrowersyjnych wpisów nie uniknął sam twórca Wikipedii Jimmy Wales. Okazało się, że zmieniał aż osiemnastokrotne hasło dotyczące siebie samego. Wales wykreślał ze swojej biografii odwołania do hasła związanego ze współtwórcą Wikipedii Larry’ego Sangera, który odszedł od projektu i obecnie pracuje nad konkurencyjną encyklopedią „Digital Universe”. Wales zmieniał również w swojej biografii wpisy dotyczące prowadzonej przez niego strony Bomies.com, na stronach której znajdowała się sekcja „Bomis Babes” określana przez samą Wikipedię jako softporno. Obecnie hasło o Jimmym Walesie nie akceptuje poprawek wprowadzanych przez niego samego.
W 2005 roku pojawił się w angielskojęzycznej Wikipedii artykuł na temat Papieża Benedykta XVI. W artykule jako ilustrację umieszczono zdjęcie Benedykta XVI sugerujące jego podobieństwo do jednego z negatywnych bohaterów „Star Wars”. W następnym roku w angielskojęzycznej Wikipedii ktoś zastąpił artykuł dotyczący raka wulgarnym komentarzem na temat Matki Teresy.
W październiku 2006 Chiny zablokowały dostęp do Chińskiej edycji Wikipiedii, gdyż Prezes Fundacji WikiMedia nie zgodził się na wprowadzenie cenzury. „Dla mnie i dla całej społeczności Wikipedii ważne jest, by nie widziano w nas drugiego Google’a” powiedział Wales odnosząc się do decyzji właścicieli Google, którzy zgodzili się na cenzurowanie sposobu wyszukiwania słynnej internetowej wyszukiwarki.
W listopadzie 2006 roku wpuszczono wirusa do niemieckojęzycznej Wikipedii. W kolejnym roku wprowadzono blokadę edycji Wikipiedii z Kataru po tym, jak z terenu tego kraju dokonano ataku na Wikipedię i zmieniono hasła dotyczące Stanów Zjednoczonych i proroka Mahometa.
Wikiwandalizm w polskiej Wikipedii
Polska Wikipedia jest autonomiczną wersją Wikipedii w języku polskim. Powstała z inicjatywy lekarza internisty z Częstochowy Krzysztofa Jasiutowicza, oraz fizyka Pawła Jochyma. 12 stycznia 2002 polska wersja Wikipedii została oficjalnie przyłączona do międzynarodowego projektu encyklopedii pod adresem http://pl.wikipedia/com. Obecnie polskie wydanie Wikipedii zawiera już około 440 000 haseł, co daje jej czwartą pozycję wśród największych edycji językowych Wikipedii. Na miejscu pierwszym znajduje się angielska wersja encyklopedii (bez mała 2 mln haseł), drugie miejsce zajmuje wersja niemiecka, trzecie zaś należy do wersji francuskojęzycznej.
Polska edycja Wikipedii również nie uniknęła złośliwej działalności internetowych wandali. Najsłynniejszą wpadką naszej ojczystej edycji było hasło o polskim komuniście Henryku Batucie. Według fałszywki Batuta był aktywnym członkiem Komunistycznej Partii Polski i założycielem Związku Patriotów Polskich. Batuta miał zginąć w 1947 roku podczas walk z bandami UPA pod Ustrzykami Górnymi. Dla uwiarygodnienia istnienia Batuty autorzy zmodyfikowali hasło dotyczące Ernesta Hemingwaya (oraz kilka innych), dopisując do jego treści informację, że osoba Batuty była pierwowzorem postaci Karkowa w powieści „Komu bije dzwon” (naprawdę pierwowzorem tej postaci był rosyjski reporter Michaił Kolcow). W momencie kiedy zaczęto podejrzewać, że hasło o Batucie jest oszustwem autorzy opublikowali w Wikipedii sfałszowaną tabliczkę „ulica Henryka Batuty” (w Warszawie istnieje ulica Batuty, ale chodzi o przyrząd muzyczny, fałszerstwo polegało na dopisaniu do zdjęcia imienia Henryk).
Hasło o Henryku Batucie było tak doskonale spreparowane, że oparło się wykryciu przez 15 miesięcy. Według informacji „Gazety Wyborczej” Batutę stworzyła grupka kilku osób, która sama nazwała się „Armią Batuty”. Inspiracją do tego pomysłu miała być obojętność mieszkańców stolicy na patronów jakich noszą ulice w mieście. Wysoka jakość fałszywki oraz jej długa żywotność w encyklopedii spowodowały, że postać Batuty zaczęła się pojawiać na różnego rodzaju internetowych stronach. Między innymi nazwisko Batuty pojawiło się na niesławnej liście żydów i osób żydowskiego pochodzenia, w gronie wielu polskich polityków (autorzy strony „od siebie” dopisali, że Henryk Batuta „mordował katolików”).
Wśród wpadek Wikipedii znalazł się częstochowski akcent. Pod koniec 2006 roku mieszkająca w Częstochowie pisarka Barbara Rosiek, autorka słynnego „Pamiętnika Narkomanki” znalazła ku swojemu zaskoczeniu informację o swoim zgonie w notce o sobie w Wikipedii. Oprócz tego w artykule znajdowało się również kilka innych nieprawdziwych według pisarki informacji na jej temat. Po publikacji w „Gazecie Wyborczej” hasło o pisarce zostało poprawione w tym samym dniu.
W bieżącym roku doszło do nieumyślnej (a być może po prostu bezmyślnej) próby podważenia wiarygodności polskiej Wikipedii. „Dziennik Polski” z 13 kwietnia 2007 roku poinformował, że w egzaminie dla szóstoklasistów wkradł się błąd, z treści wynika, że Sejm Czteroletni w 1773 roku powołał Komisję Edukacji Narodowej, tymczasem Sejm ten obradował w latach 1788-1792, tak więc nie było to możliwe. Z artykułu wynika, że hasła dotyczące historii powstały na podstawie Wikipedii, która według „Dziennika Polskiego” „znana jest z licznych pomyłek”. Sprawa ta nie umknęła uwadze polskich Wikipedystów. Okazało się, że w Wikipedii artykuł o Sejmie Czteroletnim, ani artykuły pokrewne nigdy nie zawierały takich informacji, ktoś próbując zatuszować swoją nieudolność usiłował oczernić Wikipedię. Centralna Komisja Egzaminacyjna opublikowała wyjaśnienie prostujące błędy w teście. Nie ma tam niestety informacji skąd wziął się ten błąd, ani przeprosin dla Wikipedii.
Jaka więc jesteś Wikipedio? Chyba każdy sam powinien sobie odpowiedzieć na to pytanie. Warto jednak pamiętać, że wpadki w Wikipedii odbijają się szerokim echem w mediach, gdy tymczasem setki tysięcy dobrych haseł są wykorzystywane na co dzień przez miliony internautów.
Artykuł pierwotnie opublikowano w serwsie Wiadomości24.pl
niedziela, 28 października 2007
Domy z błota. Niemożliwe? A jednak!
Będąc jakiś czas temu z gościnną wizytą u przyjaciół w Nakle nad Notecią miałem okazję zobaczyć i zwiedzić jedne z ostatnich domów z …błota. Zapraszam do wsi Dębogórski Młyn gdzie pozostały resztki tej bardzo rzadkiej zabudowy.
Nowa płyta zespołu "Raz Dwa Trzy" zdobyła podwójną platynę
Nowa płyta Raz Dwa Trzy – „Raz Dwa Trzy – Młynarski” osiągnęła 60 tys. sprzedanych egzemplarzy. W ten sposób zdobyła status podwójnej platynowej płyty. Płyta ukazała się 24 września i już w dniu premiery uzyskała status złotej płyty.
Najnowsza płyta zespołu „Raz Dwa Trzy” stanowi zbiór piosenek Wojciecha Młynarskiego w autorskim wykonaniu zespołu. Wśród wybranych piosenek znajdują się tak znane utwory jak: „Tak malował pan Chagall”, „Przetrwamy”, „Polska miłość”, czy bardzo oryginalne wykonanie piosenki „Jesteśmy na wczasach”. Lider zespołu Adam Nowak mówi w wywiadach, że śpiewanie piosenek Wojciecha Młynarskiego jest dla niego trudniejszym doświadczeniem niż śpiewanie piosenek Agnieszki Osieckiej (płytę z jej piosenkami zespół wydał w 2002 r.) gdyż Osiecka, w przeciwieństwie do Młynarskiego, nie wykonywała swoich piosenek osobiście.
Płyta „Raz Dwa Trzy – Młynarski” to prawdziwa przyjemność dla uszu. Jako fan zarówno Wojtka Młynarskiego jak i „Raz Dwa Trzy” byłem bardzo ciekawy jak wyjdzie „ożenek” twórczości Młynarskiego i talentu zespołu. Na pewno nie jestem do końca obiektywny, ale w moim mniemaniu (a sądząc po wynikach sprzedaży nie tylko moim) jest to płyta świetna, czy nie bójmy się tego powiedzieć, wręcz genialna! Młynarski swoje piosenki wykonuje zwykle jedynie w towarzystwie fortepianu, to zubożenie warstwy muzycznej pozwala bardziej skupić się na przekazywanych treściach piosenek. Zespołowi „Raz Dwa Trzy” udało się połączyć bogactwo instrumentalnych treści z ciekawymi tekstami autora piosenek. Charakterystyczny, lekko chrypiący ton głosu Adama Nowaka świetnie komponuje się z muzyką, jednocześnie jednak nie daje się zagłuszyć i wybija się na pierwszy plan.
Efekt jest piorunujący. Muzyka wprost wlewa się w głąb umysłu i wywołuje błogą rozkosz. Piosenki Młynarskiego w wykonaniu „Raz Dwa Trzy” prezentują swoje „nowe szaty”, utwory wcześniej przecież znane nabierają nowych treści, nowych znaczeń. Nie podejmę się wartościowania, które wykonanie jest lepsze, oryginalne Wojtka Młynarskiego, czy „Raz Dwa Trzy”, oba są niewątpliwie bardzo dobre. Zachęcam do osobistego wysłuchania i wyrobienia sobie własnej opinii. Płytę gorąco polecam zarówno fanom zespołu i Wojciecha Młynarskiego, jak i tym wszystkim, którzy nie mieli jeszcze styczności z twórczością artystów.
W poniedziałek, 29 października o godz. 18 w „Empiku Junior” w Warszawie, zespół „Raz Dwa Trzy” da koncert na którym zaprezentuje piosenki z wyróżnionej płyty. Wszystkim, którzy na ten koncert wybiorą bardzo zazdroszczę :)
Artykuł pierwotnie opublikowano w serwsie Wiadomości24.pl
Najnowsza płyta zespołu „Raz Dwa Trzy” stanowi zbiór piosenek Wojciecha Młynarskiego w autorskim wykonaniu zespołu. Wśród wybranych piosenek znajdują się tak znane utwory jak: „Tak malował pan Chagall”, „Przetrwamy”, „Polska miłość”, czy bardzo oryginalne wykonanie piosenki „Jesteśmy na wczasach”. Lider zespołu Adam Nowak mówi w wywiadach, że śpiewanie piosenek Wojciecha Młynarskiego jest dla niego trudniejszym doświadczeniem niż śpiewanie piosenek Agnieszki Osieckiej (płytę z jej piosenkami zespół wydał w 2002 r.) gdyż Osiecka, w przeciwieństwie do Młynarskiego, nie wykonywała swoich piosenek osobiście.
Płyta „Raz Dwa Trzy – Młynarski” to prawdziwa przyjemność dla uszu. Jako fan zarówno Wojtka Młynarskiego jak i „Raz Dwa Trzy” byłem bardzo ciekawy jak wyjdzie „ożenek” twórczości Młynarskiego i talentu zespołu. Na pewno nie jestem do końca obiektywny, ale w moim mniemaniu (a sądząc po wynikach sprzedaży nie tylko moim) jest to płyta świetna, czy nie bójmy się tego powiedzieć, wręcz genialna! Młynarski swoje piosenki wykonuje zwykle jedynie w towarzystwie fortepianu, to zubożenie warstwy muzycznej pozwala bardziej skupić się na przekazywanych treściach piosenek. Zespołowi „Raz Dwa Trzy” udało się połączyć bogactwo instrumentalnych treści z ciekawymi tekstami autora piosenek. Charakterystyczny, lekko chrypiący ton głosu Adama Nowaka świetnie komponuje się z muzyką, jednocześnie jednak nie daje się zagłuszyć i wybija się na pierwszy plan.
Efekt jest piorunujący. Muzyka wprost wlewa się w głąb umysłu i wywołuje błogą rozkosz. Piosenki Młynarskiego w wykonaniu „Raz Dwa Trzy” prezentują swoje „nowe szaty”, utwory wcześniej przecież znane nabierają nowych treści, nowych znaczeń. Nie podejmę się wartościowania, które wykonanie jest lepsze, oryginalne Wojtka Młynarskiego, czy „Raz Dwa Trzy”, oba są niewątpliwie bardzo dobre. Zachęcam do osobistego wysłuchania i wyrobienia sobie własnej opinii. Płytę gorąco polecam zarówno fanom zespołu i Wojciecha Młynarskiego, jak i tym wszystkim, którzy nie mieli jeszcze styczności z twórczością artystów.
W poniedziałek, 29 października o godz. 18 w „Empiku Junior” w Warszawie, zespół „Raz Dwa Trzy” da koncert na którym zaprezentuje piosenki z wyróżnionej płyty. Wszystkim, którzy na ten koncert wybiorą bardzo zazdroszczę :)
Artykuł pierwotnie opublikowano w serwsie Wiadomości24.pl
niedziela, 7 października 2007
Propozycja na weekend: Rezerwat Sokole Góry na Jurze
Jura to kraina pełna uroku niezależnie od pory roku. Wapienne skałki, bogactwo fauny i flory, tajemnicze jaskinie, ruiny zamków. Zapraszam wszystkich na jesienną wycieczkę po rezerwacie Sokolich Gór, tuż za Olsztynem, koło Częstochowy.
piątek, 5 października 2007
Katowice: Półmaraton uliczny 4 Energy for Silesia
30 września odbył się w centrum Katowic półmaraton uliczny „4energy for Silesia”. W ramach imprezy oprócz głównego biegu odbyły się również Rajd Nordic Walking, Bieg VIP, oraz biegi dzieci i młodzieży szkolnej.
Półmaraton „4energy for Silesia”
Pogoda w niedzielę dopisała. Świecące słońce i kilkunastostopniowa temperatura ściągnęły na trasę biegu setki uczestników i kibiców. W głównym biegu na dystansie 21 km wzięło udział około 1000 osób we wszystkich kategoriach wiekowych (od M20 do M70+). Startujący reprezentowali różne regiony Polski, udział wzięło także kilku zawodników z Czech i Słowacji.
Ideą cyklu „4energy for Silesia” jest propagowanie biegania jako zdrowego stylu życia, wyrabianie nawyku aktywnego sposobu spędzania wolnego czasu. Według organizatorów wygrywał każdy, kto wziął udział w biegu, niezależnie od miejsca które zajął. Każdy z uczestników otrzymał koszulkę, a po wręczeniu nagród dla zwycięzców odbyło się losowanie nagród wśród wszystkich uczestników biegu.
Start wszystkich biegów usytuowany był w al. Korfantego na wysokości ul. Olimpijskiej. Trasa półmaratonu prowadziła przez Rondo i Rynek, następnie ulicami Kościuszki i Ceglaną, Wita Stwosza, potem znów al. Korfantego, aż do mety w Spodku. Zwycięzcą półmaratonu został Paul Ngetich z Bydgoszczy z czasem 01:08. Drugie i trzecie miejsce zajęli kolejno Dimitrij Dubowski reprezentujący Brzeź i Damian Zawierucha z Jastrzębia Zdroju.
Pozostałe biegi w ramach imprezy „4energy for Silesia”
Oprócz półmaratonu odbyły się również biegi na 7 km, w tym rajd zdobywającego coraz większą popularność Nordic Walking. W klasyfikacji generalnej biegu na 7 km zwycięzcą został Michał Kaczmarek z Czeladzi, zaś w Rajdzie Nordic Walking Piotr Radwański z Katowic.

Po zakończeniu biegów na 21 i 7 km odbyły się biegi dla dzieci i młodzieży. Starty dzieci były podzielone na kategorie szkół podstawowych i gimnazjalnych, oraz dziewcząt i chłopców. Długość trasy dla szkół podstawowych wynosiła 1000, zaś dla gimnazjów 1500 metrów. Łącznie we wszystkich kategoriach wystartowało blisko 800 uczniów ze szkół całego województwa. Każde ze startujących dzieci które dobiegły do mety otrzymały firmową koszulkę oraz zestaw atrakcyjnych gadżetów. W klasyfikacji zespołowej wśród szkół podstawowych wygrała Szkoła Podstawowa nr 12 z Katowic. Wśród gimnazjów najlepsze okazało się Gimnazjum nr 4 z Katowic.
Oprócz nagród w dla szkół „Fortis Fundation Polska” ufundowała specjalną nagrodę w wysokości 15
tys. zł dla najlepszego zespołu reprezentującego ośrodek opiekuńczo-wychowawczy. Nagroda powinna być spożytkowana na działania mające na celu aktywizację dzieci pokrzywdzonych przez los. Zwycięzcą w tej kategorii został Specjalny Ośrodek Wychowawczy Braci Szkolnych im. św. Jana de La Salle z Częstochowy.
Po zakończeniu ceremonii wręczenia nagród dla wszystkich uczestników imprezy, ich rodzin oraz kibiców odbył się koncert zespołu Blenders.
Cykl biegów pod wspólną nazwą „4energy for Silesia” odbył się już po raz trzeci. Rozmach imprezy, profesjonalizm przygotowań oraz szerokie rozpropagowanie idei biegu ulicznego wśród mieszkańców województwa śląskiego z roku na rok procentują duża frekwencją uczestników biegów, a także rzeszami kibiców. Szeroki wachlarz biegów powoduje, że uczestnictwo w tej imprezie dostępne jest dla każdego, niezależnie od wieku, czy kondycji. Najważniejsze jest uczestnictwo i satysfakcja z ukończenia biegu.
Artykuł pierowtnie opublikowano w serwisie Wiadomości24.pl
Półmaraton „4energy for Silesia”
Ideą cyklu „4energy for Silesia” jest propagowanie biegania jako zdrowego stylu życia, wyrabianie nawyku aktywnego sposobu spędzania wolnego czasu. Według organizatorów wygrywał każdy, kto wziął udział w biegu, niezależnie od miejsca które zajął. Każdy z uczestników otrzymał koszulkę, a po wręczeniu nagród dla zwycięzców odbyło się losowanie nagród wśród wszystkich uczestników biegu.
Start wszystkich biegów usytuowany był w al. Korfantego na wysokości ul. Olimpijskiej. Trasa półmaratonu prowadziła przez Rondo i Rynek, następnie ulicami Kościuszki i Ceglaną, Wita Stwosza, potem znów al. Korfantego, aż do mety w Spodku. Zwycięzcą półmaratonu został Paul Ngetich z Bydgoszczy z czasem 01:08. Drugie i trzecie miejsce zajęli kolejno Dimitrij Dubowski reprezentujący Brzeź i Damian Zawierucha z Jastrzębia Zdroju.
Pozostałe biegi w ramach imprezy „4energy for Silesia”
Oprócz półmaratonu odbyły się również biegi na 7 km, w tym rajd zdobywającego coraz większą popularność Nordic Walking. W klasyfikacji generalnej biegu na 7 km zwycięzcą został Michał Kaczmarek z Czeladzi, zaś w Rajdzie Nordic Walking Piotr Radwański z Katowic.
Po zakończeniu biegów na 21 i 7 km odbyły się biegi dla dzieci i młodzieży. Starty dzieci były podzielone na kategorie szkół podstawowych i gimnazjalnych, oraz dziewcząt i chłopców. Długość trasy dla szkół podstawowych wynosiła 1000, zaś dla gimnazjów 1500 metrów. Łącznie we wszystkich kategoriach wystartowało blisko 800 uczniów ze szkół całego województwa. Każde ze startujących dzieci które dobiegły do mety otrzymały firmową koszulkę oraz zestaw atrakcyjnych gadżetów. W klasyfikacji zespołowej wśród szkół podstawowych wygrała Szkoła Podstawowa nr 12 z Katowic. Wśród gimnazjów najlepsze okazało się Gimnazjum nr 4 z Katowic.
Oprócz nagród w dla szkół „Fortis Fundation Polska” ufundowała specjalną nagrodę w wysokości 15
tys. zł dla najlepszego zespołu reprezentującego ośrodek opiekuńczo-wychowawczy. Nagroda powinna być spożytkowana na działania mające na celu aktywizację dzieci pokrzywdzonych przez los. Zwycięzcą w tej kategorii został Specjalny Ośrodek Wychowawczy Braci Szkolnych im. św. Jana de La Salle z Częstochowy.
Po zakończeniu ceremonii wręczenia nagród dla wszystkich uczestników imprezy, ich rodzin oraz kibiców odbył się koncert zespołu Blenders.
Cykl biegów pod wspólną nazwą „4energy for Silesia” odbył się już po raz trzeci. Rozmach imprezy, profesjonalizm przygotowań oraz szerokie rozpropagowanie idei biegu ulicznego wśród mieszkańców województwa śląskiego z roku na rok procentują duża frekwencją uczestników biegów, a także rzeszami kibiców. Szeroki wachlarz biegów powoduje, że uczestnictwo w tej imprezie dostępne jest dla każdego, niezależnie od wieku, czy kondycji. Najważniejsze jest uczestnictwo i satysfakcja z ukończenia biegu.
Artykuł pierowtnie opublikowano w serwisie Wiadomości24.pl
piątek, 21 września 2007
Propozycja na weekend: Skalne Miasto w Czechach
Piękno naturalnej przyrody, labirynty skał, górskie jeziora i wodospady oto co ma do zaproponowania Skalne Miasto w Czechach położone między wsią Adrspach, a miasteczkiem Teplice nad Metuji niedaleko od naszego Kłodzka.
wtorek, 18 września 2007
Fotorelacja: I Otwarty Turniej Piłkarski For Internetowych
środa, 12 września 2007
Częstochowa: Pierwszy Otwarty Turniej Piłkarski For Interenetowych
Pierwszy Otwarty Turniej Piłkarski Częstochowskich For Internetowych już 16 września, na stadionie Rakowa w Częstochowie. Wstęp wolny.
Pomysłodawcą i organizatorem turnieju „Med@lik Cup” jest CzestochowaForum.pl. Na pomysł zorganizowania turnieju wpadli dwaj użytkownicy forum, ToMNR i Przemek. To oni wzięli na siebie ciężar organizacji imprezy, znaleźli sponsorów i zachęcili użytkowników innych częstochowskich for do wzięcia udziału w Turnieju. Patronat honorowy nad turniejem objął Wiceprzewodniczący Sejmiku Śląskiego – Grzegorz Sztolcman. Ambicją organizatorów jest, aby ich turniej zamienił się w cykliczną imprezę, skupiającą coraz więcej drużyn i publikę – nie tylko z Częstochowy.
Zasady gry
Mecze w fazie grupowej trwają 2×20 minut, przerwa 5 minut. W fazie finałowej mecze będą trwały 2×25 minut, przerwa 10 minut. Dodatkowym warunkiem jest to, że w trakcie każdej połowy, pomiędzy 5 a 15 minutą meczu, w każdym zespole ma wystąpić kobieta. Punktacja: zwycięstwo – 3 pkt., remis – 1 pkt., przegrana – 0 pkt. W meczu o III miejsce wystąpią drużyny z najmniejszą ilością punktów. W meczach finałowych, w przypadku remisu, o zwycięstwie zadecydują rzuty karne. Mecz towarzyski „Dziennikarze kontra Urząd Miasta”, odbędzie się w systemie 2×45 minut, przerwa 15 minut. W przypadku remisu, o wyniku również zadecydują rzuty karne. W trakcie trwania całego turnieju kibice będą mogli posilić się kiełbaską i wodą mineralną.

Będzie się działo
10:30 – Oficjalne rozpoczęcie I Otwartego Turnieju Piłkarskiego Częstochowskich For Internetowych MED@LIK CUP
11 – 16 – rozgrywki fazy grupowej
17 – mecz o III miejsce
18 – mecz towarzyski Dziennikarze vs. Urząd Miasta
20 – finał Turnieju
21.15 – wręczenie nagród, zakończenie Turnieju
W Turnieju udział wezmą reprezentacje czterech popularnych w Częstochowie for internetowych:
www.rakow.com.pl
www.wlokniarzforum.net
www.azsczestochowa.com
www.czestochowaforum.pl
Wpis pierwotnie opublikowany w serwisie Wiadomości24.pl
Pomysłodawcą i organizatorem turnieju „Med@lik Cup” jest CzestochowaForum.pl. Na pomysł zorganizowania turnieju wpadli dwaj użytkownicy forum, ToMNR i Przemek. To oni wzięli na siebie ciężar organizacji imprezy, znaleźli sponsorów i zachęcili użytkowników innych częstochowskich for do wzięcia udziału w Turnieju. Patronat honorowy nad turniejem objął Wiceprzewodniczący Sejmiku Śląskiego – Grzegorz Sztolcman. Ambicją organizatorów jest, aby ich turniej zamienił się w cykliczną imprezę, skupiającą coraz więcej drużyn i publikę – nie tylko z Częstochowy.
Zasady gry
Mecze w fazie grupowej trwają 2×20 minut, przerwa 5 minut. W fazie finałowej mecze będą trwały 2×25 minut, przerwa 10 minut. Dodatkowym warunkiem jest to, że w trakcie każdej połowy, pomiędzy 5 a 15 minutą meczu, w każdym zespole ma wystąpić kobieta. Punktacja: zwycięstwo – 3 pkt., remis – 1 pkt., przegrana – 0 pkt. W meczu o III miejsce wystąpią drużyny z najmniejszą ilością punktów. W meczach finałowych, w przypadku remisu, o zwycięstwie zadecydują rzuty karne. Mecz towarzyski „Dziennikarze kontra Urząd Miasta”, odbędzie się w systemie 2×45 minut, przerwa 15 minut. W przypadku remisu, o wyniku również zadecydują rzuty karne. W trakcie trwania całego turnieju kibice będą mogli posilić się kiełbaską i wodą mineralną.
Będzie się działo
10:30 – Oficjalne rozpoczęcie I Otwartego Turnieju Piłkarskiego Częstochowskich For Internetowych MED@LIK CUP
11 – 16 – rozgrywki fazy grupowej
17 – mecz o III miejsce
18 – mecz towarzyski Dziennikarze vs. Urząd Miasta
20 – finał Turnieju
21.15 – wręczenie nagród, zakończenie Turnieju
W Turnieju udział wezmą reprezentacje czterech popularnych w Częstochowie for internetowych:
www.rakow.com.pl
www.wlokniarzforum.net
www.azsczestochowa.com
www.czestochowaforum.pl
Wpis pierwotnie opublikowany w serwisie Wiadomości24.pl
niedziela, 9 września 2007
Kto odpowiada za pijanych turystów?
Turystów w polskich górach jest coraz więcej. Wśród nich spora grupa to turyści „w stanie wskazującym”. Picie alkoholu w górach to proszenie się o nieszczęście. Czy jednak ci co piją są jedynymi winnymi ewentualnego nieszczęścia?
Stara prawda mówi, że każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny. Tak więc naturalną koleją rzeczy jest to, że turysta pijący na szlaku, na własne życzenie ryzykuje swoim życiem. Czy jednak sprzedaż piwa w schroniskach nie przenosi części odpowiedzialności na sprzedających? Takie przemyślenia naszły mnie kilka tygodni temu, kiedy wchodziłem na Babią Górę i odpoczywałem na Markowych Szczawinach.
Schronisko na Markowych Szczawinach jest aktualnie w remoncie. Stare, stuletnie schronisko zostało rozebrane, a na jego miejsce budowane jest nowe, dużo nowocześniejsze. Mimo niedogodności z tym związanych, turystyka na stokach Diablaka kwitnie. Dziesiątki ludzi przewijają się w górę i dół szlaków, zatrzymując się na odpoczynek w okolicach Markowych Szczawin. Członkowie GOPR, mimo niedogodności związanych z budową schroniska, starają się zaspokoić wszystkie potrzeby rzesz turystów. Zorganizowali miejsce do odpoczynku, gdzie można skorzystać z ław oraz stołów. W domku goprowców sprzedaje się różne przydatne rzeczy, ciepły posiłek, wodę mineralną, herbatę, gorącą czekoladę, a nawet …piwo! Tak, też nie mogłem w to uwierzyć!
Sprzedaż alkoholu w Polsce nie jest zakazana, ale handlowanie piwem na szlaku to skrajna nieodpowiedzialność. Turysta po dwóch, czy trzech piwkach, nabiera legendarnej już ułańskiej fantazji, okazuje się kozicą na górskich szlakach, jak sam Janosik potrafi przemykać nad skrajem przepaści… trach i nieszczęście gotowe. Kto jest wtedy winny temu nieszczęściu? Oczywiście bezmyślny turysta, który sięgnął po alkohol w górach, ale czy i współwinnym nie jest równie bezmyślny goprowiec, który sprzedał piwo? Przede wszystkim jak to możliwe, że ktoś kto na co dzień ratuje ludzkie życie, równocześnie w tak bezmyślny sposób je ryzykuje?
Wiele razy w mediach pokazywano ratowników GOPR krytykujących chodzenie po górach pod wpływem alkoholu. Niedawno GOPR w Tatrach uratował życie turyście, który okazał się pijany. Ratownicy publicznie skrytykowali jego głupotę, a także zapowiedzieli odzyskanie kosztów akcji ratunkowej od pijanego turysty. Tymczasem na stokach Diablaka można kupić piwo w schronisku GOPR…
Artykuł pierwotnie opublikowano w serwisie Wiadomości2
Stara prawda mówi, że każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny. Tak więc naturalną koleją rzeczy jest to, że turysta pijący na szlaku, na własne życzenie ryzykuje swoim życiem. Czy jednak sprzedaż piwa w schroniskach nie przenosi części odpowiedzialności na sprzedających? Takie przemyślenia naszły mnie kilka tygodni temu, kiedy wchodziłem na Babią Górę i odpoczywałem na Markowych Szczawinach.
Schronisko na Markowych Szczawinach jest aktualnie w remoncie. Stare, stuletnie schronisko zostało rozebrane, a na jego miejsce budowane jest nowe, dużo nowocześniejsze. Mimo niedogodności z tym związanych, turystyka na stokach Diablaka kwitnie. Dziesiątki ludzi przewijają się w górę i dół szlaków, zatrzymując się na odpoczynek w okolicach Markowych Szczawin. Członkowie GOPR, mimo niedogodności związanych z budową schroniska, starają się zaspokoić wszystkie potrzeby rzesz turystów. Zorganizowali miejsce do odpoczynku, gdzie można skorzystać z ław oraz stołów. W domku goprowców sprzedaje się różne przydatne rzeczy, ciepły posiłek, wodę mineralną, herbatę, gorącą czekoladę, a nawet …piwo! Tak, też nie mogłem w to uwierzyć!
Sprzedaż alkoholu w Polsce nie jest zakazana, ale handlowanie piwem na szlaku to skrajna nieodpowiedzialność. Turysta po dwóch, czy trzech piwkach, nabiera legendarnej już ułańskiej fantazji, okazuje się kozicą na górskich szlakach, jak sam Janosik potrafi przemykać nad skrajem przepaści… trach i nieszczęście gotowe. Kto jest wtedy winny temu nieszczęściu? Oczywiście bezmyślny turysta, który sięgnął po alkohol w górach, ale czy i współwinnym nie jest równie bezmyślny goprowiec, który sprzedał piwo? Przede wszystkim jak to możliwe, że ktoś kto na co dzień ratuje ludzkie życie, równocześnie w tak bezmyślny sposób je ryzykuje?
Wiele razy w mediach pokazywano ratowników GOPR krytykujących chodzenie po górach pod wpływem alkoholu. Niedawno GOPR w Tatrach uratował życie turyście, który okazał się pijany. Ratownicy publicznie skrytykowali jego głupotę, a także zapowiedzieli odzyskanie kosztów akcji ratunkowej od pijanego turysty. Tymczasem na stokach Diablaka można kupić piwo w schronisku GOPR…
Artykuł pierwotnie opublikowano w serwisie Wiadomości2
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































